niedziela, 28 września 2014

Witam!

Nawet niedziela potrafi być złym dniem, kiedy nic się nie układa. Pamiętacie jak wspominałem, że pojadę sprzedawać gry PC na giełdę? Pojechałem i zjawiłem się tam o 7 wyładowany po zęby grami i bibelotami. Co z tego wyszło? Jak się domyślacie kupa! Wszystkie miejsca zajęte przez sprzedawców starych mebli i antyków. Dzisiaj jest ostatnia niedziela miesiąca, więc wyprzedaż garażowa łączy się z giełdą staroci. Takie dwa w jednym i psychole przyjechali już o 5, bo myślą, że ktoś kupi spleśniały fotel...

Po tym fakcie nie zostało mi nic więcej jak kupić coś ciekawego, ale była taka bieda, że traciłem nadzieję... Jak zawsze przy takiej sytuacji udałem się na "dziką" giełdę, czyli poza obręb obiektu, gdzie ma się to odbywać. Nikt tam nie płaci składki za sprzedaż, więc można zarabiać do woli, o ile ma się fajny produkt :)

Trafił mi się Deux EX Antologia, gdzie na jednej płycie DVD mamy Deus EX, Deus EX Invisible Wars oraz Daewoo Laguna :) A nie sorry, to Project Snowblind... Za marne 5 zł. Taa, lubię taniochę :)

Na stoisku pełnym kabli i innego cuda, znalazłem coś nad czym długo się zastanawiałem. Kabel Scart, który rozchodzi się na 2x Scart oraz S-Video i Composite. Taki splitter, którego potrzebowałem z racji posiadania PS2, Pegasus'a oraz N64. Chciałem to wszystko podpiąć pod jeden TV, żeby moja pani nie prosiła mnie o przełączenie dla niej kabli kiedy ma ochotę pograć :)
Działa świetnie i jestem bardzo zadowolony z tego zakupu. Całe 5 zł !

Dzisiaj jest dzień jak za pięć złotych, więc moja kolejna zdobycz też była za piątkę :)
To akurat ciekawy obiekt. Nigdy o tej grze nie słyszałem, ponieważ nie jestem fanem przygodówek.
Mianowicie The 11th Hour, czyli sequel 7th Guest. Idealnie zachowane jewel case, w środku komplet czterech płyt bez kompletnie żadnych rys i pachnąca, świeżutka jak z drukarni instrukcja. Cena na Allegro to jakieś 50zł, ale planuję sobie to zachować na półce. Może będzie kiedyś warta miliony jak inne dzieła pokręconych artystów, którzy już odeszli :)



Jak zawsze zapraszam was do dzielenia się tym wpisem, lajkowania oraz śledzenia bloga. Życzę wam cudownej końcówki weekendu. Nie pijcie za dużo ;) Hej!

piątek, 26 września 2014

Witajcie!

Mój dzisiejszy obiad się piecze, a ja muszę go pilnować, więc z braku laku postanowiłem was czymś uraczyć. Taki mój prywatny gadżet kolekcjonera dla każdego z was :)

Jeżeli zbieracie płyty DVD lub gry na PS2 lub inną konsolę i posiadają one podobny wymiar to produkt dla was. Chyba opakowania PS3 są szersze, ale od X'a 360 powinno pasować.

Zastanawiałem się ostatnio gdzie będę składował i segregował moje gry PS2, jeżeli konsekwentnie zbierając dobiję do 100,200 lub nawet 500... Wymyśliłem sobie, że zaprojektuję regał, który jest tani, prosty w budowie. Na tyle prosty, że laik stolarki itd może go skonstruować posiłkując się moim modelem z darmowego programu Sketchup.



Nawiasem mówiąc dzięki temu postanowiłem zapisać sie na kurs stolarstwa i być może to będzie coś czego szukałem w życiu, a nikt mi tego nie zaproponował :(

Przejdźmy do rzeczy. Ile to cudeńko mieści? Tylko 850 płyt DVD, chociaż jak się uprzecie to i jedna się zmieści :) Wiecie, to taki żart! Łapiecie? Nie? Aha... No ok:(

Tania płyta laminowana o grubości 1,8cm po całości konstrukcji, więc super specjalnych materiałów nie uwzględniałem. Nacisk średnio jaki kładziemy na jedną półkę to około 13kg w przypadku gier PS2, ponieważ dochodzi instrukcja, która sumując ilość swoje waży. Nie powinno się załamać, ponieważ opierałem się na podobnych deskach i nawet nie drgnęły, a ważę koło 90 kg, co może was upewnić w solidności tej konstrukcji.

Link do tego gadżetu postanowiłem umieścić na osobistym Dropboxie, dzięki czemu każdy może to ściągnąć i spokojnie odpalić w Sketchup, który powtarzam jest darmowy.


Wierzę, że pokochacie moją kreatywność, a jeżeli ten model wam się spodoba, to wiedzcie, że w planach mam obecnie "stolik" pod telewizor z miejscem na około 2-3 konsole czy sprzęt audio video, plus dodatkowa dolna szuflada bądź drzwiczki, aby trzymać tam ulubione filmy, płyty lub gry.

Życzę wam miłego, ostrego, baletowego weekendu! Niepotrzebne skreślić :) Do zobaczenia w niedzielę! Hej!




środa, 24 września 2014

Witam!

Dzisiaj chcę opowiedzieć o marzeniach, bo przecież każdy marzy. Nawet gracze i kolekcjonerzy :)

Każdy pragnie czegoś innego. Ładnego samochodu, dużego domu, zdrowej rodziny, a jeszcze inni pokoju na świecie. Życzę z całego serca każdemu spełnienia marzeń.

A czego ja życzę sobie z trochę innego punktu widzenia? Punktu widzenia kolekcjonera. Hmm... Nie wiele

Osoby, które czytają mojego bloga wiedzą o czym marzę. Głównie chciałbym, aby starsze gry nie były tak drogie dlatego, że są stare. Marzę o pełnej kolekcji gier na PS2 w formacie PAL. Marzę też o czasie, którego mam co raz mniej na granie, a gier przybywa i to mnie boli :( Bardzo... Jak drzazga w wiadomo czym i wiadomo jak, gdzie i kto :)

Jednak ja to małe piwo. Czego marzy sobie cała społeczność graczy? Nie twierdzę, że jestem głosem wszechświata i opowiadam się za każdym, ale czuję, że wyłapałem ogół marzeń naszej społeczności. Odnoszę się też do graczy MMO, którym sam jestem jako, że pracuję w roli recenzenta na portalu o tych grach. Gry single player i multi mają obecnie więcej ze sobą wspólnego niż kiedyś.

Po pierwszy marzymy o samych dobrych grach. Żadnych średniaków, zbugowanych niedociągnięć, które twórcy nazywają hitem i super produkcją za grube miliony. Takich gier jest na pęczki, a my skuszeni znanym logiem, wydajemy kasę i tylko na tym tracimy. Czasem wolę dostać grę, która jest po prostu krótsza, może mniej rozbudowana, ale solidna. Bez dziwnych niespełnionych obiecanek za które nikt potem nie przeprasza, a idiotycznie się tłumaczy, że zabrakło czasu.

Wiem, że może przesadzam, ale nie lubię kiedy gry obiecują być pogromcami WoW'a, a potem są tylko pogromcami kupy w klozecie, bo twórcy, aż tak byli pewni swoich pomysłów, że ich nie zaimplementowali. Okazały się zwyczajnie nie realne... Od lat nie ma mocnych na MMO Blizzard'a, za którym nawiasem mówiąc nie przepadam, ale takie są fakty.

Nie starajcie się nikogo detronizować! Kolejny WoW nie jest potrzebny, a coś nowego i świeżego!

End game lub fabuła! Kolejny wielki problem. Słynny Mass Effect 3, którego zakończenia bez DLC zdradzać nie będę, okazało się po prostu denne... Studio znane z tak wyśmienitych gier fabularnych pokazało, że można zepsuć wszystko czego oczekiwali fani. Jak wiadomo MMO się nie kończą, więc po osiągnięciu maksymalnego poziomu wchodzimy w tak zwany end game - Potyczki PVP lub też raidy, instancje, dungeony. Sama możliwości, a często tego brakuje... Zakładane 100 godzin na wbicie maksymalnego poziomu okazuje się być tylko mrzonką, którą gracze bardzo szybko obalają. Robiąc to 4-5 razy szybciej, niż twórcy zakładali. A co potem? Nic, zero, ponieważ producenci myśleli, że szybciutko potajemnie wprowadzą spory patch do gry i nikt się nie dowie.

Świat gier byłby idealny, gdyby wszystkie nasze oczekiwania były do spełnienia. Chciałbym też realnych i normalnych cen gier. Pudełko za 200 zł to dla mnie zdecydowanie zbyt wygórowana cena... Mógłbym dorzucić jeszcze ze dwadzieścia różnych przykładów, typu absurdalne wymagania, kretyńska polityka firmy co do DRM, daty wydania i platformy. Masa, masa problemów.


Chciałbym jednak zachęcić was do podzielenia się waszymi marzeniami co do świata gier. Zostawcie swoje pomysły w komentarzach pod postem lub na Facebook'u :) Zachęcam do naprawdę ciekawej rozmowy!


P.S. Śmiertelny błąd twórców to nie słuchanie graczy kupujących ich tytuły!

poniedziałek, 22 września 2014

Witam was, moi drodzy czytelnicy!

Dzisiaj nadszedł dzień kiedy osiągnąłem pierwszy tysiąc wyświetleń! I to wszystko dzięki wam!

Nie, nie wrzucałem ciągle F5, żeby być fajnym. Zablokowałem liczenie wyświetleń z mojej przeglądarki i IP. To są fakty. 

Tysiąc unikalnych wejść, parę plusów na Google, komentarze. Liczę, że blog nadal będzie się rozwijał, a wy staniecie się bardziej aktywni, otwarci oraz zaproponujecie coś, co chcielibyście zobaczyć na moim blogu :) 



niedziela, 21 września 2014

Witam!

Dzisiaj na giełdzie odbywały się Dożynki! Chlanie, śpiewanie i jedzenie :) Kiszki, boczki, ogórki i kapusty. Dosłownie jak na wiejskim targu! Wśród tego jak zawsze grzmoty i bibeloty, czyli książki, gry, filmy, mydła i powidła. 

Co ciekawego dzisiaj wyłapałem? 

Colin McRae Rally 2.0 na PSX jak zawsze od mojego stałego dostawcy takich gier za całe 10zł :) Grałem dopiero w 04 na PC i w żadną z poprzednich części... Świetna seria gier, której fani często wyrywali sobie włosy z racji realizmu jaki prezentowała w dawnych latach świetności. Niestety kryje się za nią tragiczna śmierć jednego z największych zawodowych kierowców świata. Składam kondolencje i proszę o minutę ciszy oraz wspomnienie Pana Colin'a :(





Dziękuję!

Staram się nie kupować nic na PC, ponieważ nie gram w gry single player na komputerze za bardzo. Po prostu nie wciągają mnie tak jak kiedyś, a jak robią to teraz konsole :( Jednak trafiłem na ciekawą rzecz. Premierowe wydanie Sacred 2:Fallen Angel, którego pierwsza część zrobiła na mnie kiedyś ogromne wrażenie, choć grałem wtedy tylko w demko. Zapytałem o cenę? 25zł... Trochę się posmutniałem, ponieważ to dużo za dużo ile przeważnie wydaję na gry. Potargowałem i widzę, że kobiecie zależało po prostu na sprzedaży i jakimś zarobku. Finalnie dyszka! Stan idealny i kompletny. Pograłem chwilkę i na pewno wrócę do tego wieczorkiem. Sprawdziłem później Allegro, aby zobaczyć czy to była okazja. Okazało się, że zapłaciłem nie wiele mniej, niż wiele osób oferuje na Allegro, czyli od 10-15 zł. 



Chciałbym coś ogłosić. Ostatnio wiele mówię o skupianiu się na zbieraniu gier na PS2, a z racji, że powoli robi się ciężko o nie na giełdzie, mam zamiar kupować czasem coś na Allegro. Nie zrozumcie mnie źle. Nadal będę co niedziela mordował portfel na giełdzie, ale kupowane gry PC planuję odsprzedawać. W następną niedzielę udaję się bardzo wcześnie na giełdę w celu rozstawienia stoiska i pozbyciu się chociaż części gier PC, które kupiłem przez lata oraz te ostatnio nabyte na giełdzie. Jeżeli wielu z was to zaboli to proszę o komentarz na blogu lub FB. Jednak wiem, że mój sposób postępowania jest słuszny, ponieważ moim celem jest pełna kolekcja PS2 w formacie PAL, a nie gier na PC...

Udostępniajcie i lajkujcie :) Pozdrawiam, hej!

piątek, 19 września 2014

Witam!

Pisząc ostatnio wywiad dla serwisu mmorpg.org.pl, jeden z moich rozmówców podał świetny argument na podparcie jego zdania. Chodziło o grę Wickland, której wiele osób zarzuca, że to kopia Quake'a i z domieszką Unreal Tournament. Uznał, że każdy FPS ma taką samą mechanikę, czyli broń w dłoń i plujemy pociskami. Zgadzam się z tym, ale powiedział, że to ma jeszcze głębszy sens. Nasz świat działa na zasadzie postępu, czyli obecną już rzecz udoskonalamy, poprawiamy osiągi, zwiększamy funkcjonalność i bezpieczeństwo jej użytkowania. Ogromny skok technologiczny lub rozwojowy jest źle postrzegany. Często jako szaleństwo. Ilu geniuszy zostało okrzykniętych szarlatanami i wyznawcami Rokity? Jaka część z nich przeżyła? Nikła, ale dali radę. Porwali się na coś większego niż inni i zapłacili największą karę.

Czemu o tym mówię? Ponieważ chciałbym napisać o temacie, który ciągnie się już od wielu, wielu lat i ciągle mnie irytuje. Kopiowanie mechaniki w grach. Nadal nie jasne? Już tłumaczę.



Devil May Cry to seria gier, która miała swoje początki na PS2. Ona wprowadziła (a może nie) kamerę, która śledzi nas pod odpowiednim kątem lub też pożyczyła tą mechanikę od Resident'a. Na pewno tak było, gdyż DMC początkowo miał być kolejną częścią Resident Evil. Zaskoczeni? Polecam obejrzeć ten o to filmik:




Już? To wracamy! Wszelkie akrobacje, combosy, upgrade broni oraz starcia z ogromnymi bossami, a następnie przywłaszczenie jego "narzędzia pracy", to wszystko było już w DMC, a nawet w pierwszym Onimusha. Zapytacie "No było i co?" No to, że kiedy tylko czytam fora czy komentarze pod newsami jakiejś gry z podobną mechaniką to czytam jak to skopiowali wszystko od God of War albo, że DMC to też podróbka GoW i nikt nie potrafi wymyślić nic innowacyjnego. Niby nic, bo zapewne piszą to ludzie, którzy nie mają o prawdzie zielonego pojęcia. Jednak jak można być tak ignorancyjnym i wypisywać takie bzdury... DMC wyszedł wcześniej, o wiele wcześniej niż pierwszy Kratos i to on przetarł szlaki dla innych gier typu Dante's Inferno czy Bayonetta. Chcę wyedukować wiele z tych osób, że gry wychodzą długo przed GoW, więc jeżeli gra później posiada taką mechanikę to nie jest kopia GoW. Nie jest i basta...

Skoro zaczęło się od FPSów to i do nich jeszcze wrócimy na chwilę. Każdy na pewno kojarzy Counter-Strike'a i słynną "piątkę", którą wszyscy się podniecają. Super, fajne i różowo. Tęczowe pawie. Jednak kiedy tylko padnie nazwa podobnej gry typu Sudden Attack, Crossfire to zaraz piana na usta się toczy i bójka gotowa. "Przecież to gówno! Kopia Counter Strike'a!" I znowu to samo. Podobna mechanika to nie kopia. Kopią byłoby po prostu użycie tych samych plików gry, modeli, mapek, dodanie innej nazwy plus jakieś kosmetyczne zmiany. To jest kopia. Toczka w toczkę to samo z delikatnym odchyleniem od oryginału.

Oni moim zdaniem po prostu użyli tej samej mechaniki na której opiera się Counter Strike i zaaplikowali do niej inne modele, mapy, nazwy i funkcje. Podnieśli też tą grę do wyższego poziomu biznesowego, ponieważ opierając ją na modelu Free to Play po prostu dodali gadżety czy boostery, aby gracze czuli się wyróżnieni przez swoją super złotą broń itd. 
  
"Ale Valve tak nie robi! Oni są uczciwi i biorą tylko kasę za grę!"

Jasne, jasne, a klucze do skrzynek to są za darmo czy za lata spędzone w grze? Darmowe paczki dla weteranów CS:GO. Oj sorry... Nie da się być weteranem tej gry po dwóch latach... Smutne, ale prawdziwe. Przykro mi:(

Pomyślcie nad tym, a z wami już się żegnam, ponieważ lecę szlochać w samotności. Do zobaczenia w niedzielę. Dożynki, więc liczę na ostre skarby :) Hej!

środa, 17 września 2014

Witam!

Dzisiaj postanowiłem poruszyć temat konsekwencji w kolekcjonowaniu. Zauważyłem, że tak mocno sam się wciągnąłem w niskie ceny gier na giełdzie, że przestałem skupiać się na swoim głównym celu, czyli kolekcji PSX/PS2. Ciężko jest oprzeć się okazjom jaką ostatnio mieliśmy. Mianowicie gry po 1,5 zł. Mogłem wybrać każdą i żadną. Co raz ciężej jest zdobyć tanie gry PS2, ponieważ głównym miejscem ich upłynniania dla wielu ludzi jest po prostu Allegro. Problem jest taki, że ceny są często zawyżane lub sama przesyłka. A jeszcze ta cholerna przesyłka, która czasem potraja koszt gry. Najwidoczniej nastały już takie czasy...

Ale do konsekwencji wracając. Czym ona jest w kolekcjonowaniu?

To umiejętność wybrania sobie celu w tym co robimy. Zbieramy tylko tą/tę konsolę czy tylko PC. Nie kupujemy FPS'ów, chyba, że potem opchniemy je na Allegro, bo ich nie lubimy. Okazje na sprzedaż nie są niczym złym moim zdaniem. Nie neguję ludzi, którzy kupują grę za 2 zł, a potem wystawiają ją po średniej cenie Allegro. Dopóki jest to średnia cena, a nie kosmiczne 10-20x tyle.

Ja nie przepadam na FPS'ami na konsole. Po prostu przechodząc z platformy jaką jest PC, gdzie narodziły się strzelanki z użyciem myszki, nie jestem w stanie się przestawić. Jest to dla mnie męczące i toporne... Lubię za to jRPG, których nie ma na PC za dużo, a jak są to tylko w Japonii...
Dlatego ich nie kupuję (FPS'ów na konsole) i konsekwentnie skupiam się na tym co znam, widziałem, ogrywałem, aby nie zepsuć sobie chęci grania.

Nigdy nie grałem w serię Ape Escape do momentu, aż kupiłem ją teraz na giełdzie i może to wina trójki, a może całej serii i po prostu mi nie podchodzi... Nie sparzyłem się przez to, ponieważ jestem świadom co to była za gra, na czym polega mechanika rozgrywki i mogłem się spodziewać tylko hitu lub crap'u. Doszedłem w niej obecnie do pierwszego boss'a i przyznam, że dopiero walka z nim wydała mi się klimatyczna i przyjemna :)

Jaki cel ja sobie obieram przy konsekwentnym zbieraniu?

Jak wcześniej wspomniałem, wybieram to co znam i lubię oraz coś w co zawsze chciałem zagrać, ale była to dopiero premiera albo gra jest mega droga na Allegro. Trzymam ten sposób na moją kolekcję w głowie i wchodząc na giełdę czy Allegro, wiem czego chcę. Zawsze konsekwentnie robię rundę po obiekcie, aby sprawdzić czy jest coś z mojego celu. Jeżeli się trafi to super, jeżeli nie to lipa. Jednak cel jest zachowany, a wy też możecie sobie określić taki cel!

Lubicie serię GTA? To czemu nie szukać tylko gier GTA. Zebrać wszystkie części, przejść, a potem zainteresować się jego kopiami/klonami? Pisząc klony mam na myśli gry o podobnej mechanice, ponieważ tak wielu lubi to nazywać, ale o tym napiszę kiedy indziej. Do tematu podobnej mechaniki wrócimy może w piątek :)

Ktoś jest fanem bijatyk? Uwielbia prać pyski wirtualnym przeciwnikom? Śmiało kupuj bijatyki, a nadal będziesz konsekwentnym kolekcjonerem. Ja sam lubię pograć w bijatyki, aczkolwiek to delikatnie martwy temat w Polsce, bo albo jesteś Tekken'owcem albo jesteś nikim. Żadne Skullgirls, Marvel czy King of Fighter's.

W życiu trzeba być konsekwentnym. Po małej łyżeczce do celu, żeby nie zadławić się chochlą, kiedy będziemy pazerni. Sam kupuję gry sprawdzone, których jakość znam, żeby nie zadławić się chochlą pazerności oraz nie przejechać się na mydle niewiedzy i ignorancji.

Życzę wam miłego tygodnia i widzimy się w piątek wieczorkiem :) Bądźcie konsekwentni!
 
© 2012. Design by Main-Blogger - Blogger Template and Blogging Stuff