Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FPS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FPS. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 września 2014

Witam!

Dzisiaj postanowiłem poruszyć temat konsekwencji w kolekcjonowaniu. Zauważyłem, że tak mocno sam się wciągnąłem w niskie ceny gier na giełdzie, że przestałem skupiać się na swoim głównym celu, czyli kolekcji PSX/PS2. Ciężko jest oprzeć się okazjom jaką ostatnio mieliśmy. Mianowicie gry po 1,5 zł. Mogłem wybrać każdą i żadną. Co raz ciężej jest zdobyć tanie gry PS2, ponieważ głównym miejscem ich upłynniania dla wielu ludzi jest po prostu Allegro. Problem jest taki, że ceny są często zawyżane lub sama przesyłka. A jeszcze ta cholerna przesyłka, która czasem potraja koszt gry. Najwidoczniej nastały już takie czasy...

Ale do konsekwencji wracając. Czym ona jest w kolekcjonowaniu?

To umiejętność wybrania sobie celu w tym co robimy. Zbieramy tylko tą/tę konsolę czy tylko PC. Nie kupujemy FPS'ów, chyba, że potem opchniemy je na Allegro, bo ich nie lubimy. Okazje na sprzedaż nie są niczym złym moim zdaniem. Nie neguję ludzi, którzy kupują grę za 2 zł, a potem wystawiają ją po średniej cenie Allegro. Dopóki jest to średnia cena, a nie kosmiczne 10-20x tyle.

Ja nie przepadam na FPS'ami na konsole. Po prostu przechodząc z platformy jaką jest PC, gdzie narodziły się strzelanki z użyciem myszki, nie jestem w stanie się przestawić. Jest to dla mnie męczące i toporne... Lubię za to jRPG, których nie ma na PC za dużo, a jak są to tylko w Japonii...
Dlatego ich nie kupuję (FPS'ów na konsole) i konsekwentnie skupiam się na tym co znam, widziałem, ogrywałem, aby nie zepsuć sobie chęci grania.

Nigdy nie grałem w serię Ape Escape do momentu, aż kupiłem ją teraz na giełdzie i może to wina trójki, a może całej serii i po prostu mi nie podchodzi... Nie sparzyłem się przez to, ponieważ jestem świadom co to była za gra, na czym polega mechanika rozgrywki i mogłem się spodziewać tylko hitu lub crap'u. Doszedłem w niej obecnie do pierwszego boss'a i przyznam, że dopiero walka z nim wydała mi się klimatyczna i przyjemna :)

Jaki cel ja sobie obieram przy konsekwentnym zbieraniu?

Jak wcześniej wspomniałem, wybieram to co znam i lubię oraz coś w co zawsze chciałem zagrać, ale była to dopiero premiera albo gra jest mega droga na Allegro. Trzymam ten sposób na moją kolekcję w głowie i wchodząc na giełdę czy Allegro, wiem czego chcę. Zawsze konsekwentnie robię rundę po obiekcie, aby sprawdzić czy jest coś z mojego celu. Jeżeli się trafi to super, jeżeli nie to lipa. Jednak cel jest zachowany, a wy też możecie sobie określić taki cel!

Lubicie serię GTA? To czemu nie szukać tylko gier GTA. Zebrać wszystkie części, przejść, a potem zainteresować się jego kopiami/klonami? Pisząc klony mam na myśli gry o podobnej mechanice, ponieważ tak wielu lubi to nazywać, ale o tym napiszę kiedy indziej. Do tematu podobnej mechaniki wrócimy może w piątek :)

Ktoś jest fanem bijatyk? Uwielbia prać pyski wirtualnym przeciwnikom? Śmiało kupuj bijatyki, a nadal będziesz konsekwentnym kolekcjonerem. Ja sam lubię pograć w bijatyki, aczkolwiek to delikatnie martwy temat w Polsce, bo albo jesteś Tekken'owcem albo jesteś nikim. Żadne Skullgirls, Marvel czy King of Fighter's.

W życiu trzeba być konsekwentnym. Po małej łyżeczce do celu, żeby nie zadławić się chochlą, kiedy będziemy pazerni. Sam kupuję gry sprawdzone, których jakość znam, żeby nie zadławić się chochlą pazerności oraz nie przejechać się na mydle niewiedzy i ignorancji.

Życzę wam miłego tygodnia i widzimy się w piątek wieczorkiem :) Bądźcie konsekwentni!

niedziela, 31 sierpnia 2014

Witam was kolejny raz w moich gamingowych skarbach z giełdy staroci!

Dzisiaj mimo imprezy na zakończenie wakacji, wiało pustkami. "Kolejny lipny targ staroci w tym miesiącu" - pomyślałem. Ale nigdy nie tracę nadziei i staram się skupiać uwagę tylko na to czego szukam, czyli gier. Nie zawracam sobie głowy książkami, monetami, łyżkami i innymi cudami.
Co prawda literaturę kupuję, ale dopiero jako finał, gdy już wiem, że wyczerpałem możliwości zakupowe w temacie gierek.

Pierwsza zdobycz to Freedom Force vs 3rd Reich. Ciekawa gra hack 'n' slash z elementami RPG o super bohaterach, którzy z tego co pamiętam przenoszą się w czasie, aby zapobiec jakimś wydarzeniom. Ukarzcie mnie jeżeli nie mam racji :) Oryginał, dwie płytki, ale bez instrukcji. Z tego co widziałem to owe wydanie na Allegro też nie posiada takowej, więc jestem "kryty".



Już na wyjściu rzucił mi się w oczy produkt o ciekawym tytule "Are You Empty". Kojarzyłem, że to FPS, a z racji, że ostatnio lubię sobie pograć w dobrą sieczkę, pomyślałem, że kupię. Cena? 1zł! Kosmos, ale okazało się, że w pudełku jest tylko płytka z soundtrackiem, bez gry... Sorry, ale ja pasuję...



Obok stał jakiś typ spod ciemnej gwiazdy, taki dresiarz, że tak go nazwę :) A tam "Król Artur" w platynowej edycji. Stan idealny, a znając takich typów będzie chciał Bóg wie ile. Cena? 2 zł! Idiota by nie wziął lub ten co się tym nie interesuje (a ja się nie interesuje, ale też idiotą nie jestem). To okazja mimo, że zagram pewnie dopiero na gwiazdkę dopiero z racji większej ilości czasu na gry :) Koszt kupna takiej wersji w folii na aukcjach to 20-25 zł. Uważam to za świetną okazję i jestem bardzo zadowolony.




Dwie gry kupione, więc pora na buszowanie po książkach. Cały czas te same tomiska leżą na łóżkach polowych lub rozłożone w kartonach na ziemi. Trafił się jednak nowy sprzedawca, który posiadał czasopisma mi nie znane do dziś. "Fenix", bo tak się ono nazywa, było wydawane w latach 1990-2001. Wikipedia twierdzi, że magazyn nie upadł, ale zmienił wydawcę. Od tamtej pory ani widu, ani słychu...



Zapraszam was na środę kiedy poruszę kolejny temat w ramach kolekcjonowania. Prawdopodobnie będzie trochę o sprzęcie. Kto wie :)

 Trzymajcie się! Hej!
 
© 2012. Design by Main-Blogger - Blogger Template and Blogging Stuff